W zeszłym miesiącu odezwała się do mnie Ania - prowadzi mały sklep stacjonarny z naturalnymi kosmetykami w Łodzi. Dostała trzy wyceny sklepu internetowego: 2 500 zł, 12 000 zł i 45 000 zł. "Andrzej, przecież to ma robić to samo. Skąd taka różnica?" Dobre pytanie. Odpowiedź jest prosta: to NIE robi tego samego - i w tym artykule pokażę Ci, za co dokładnie płacisz na każdym poziomie cenowym.
Trzy drogi do własnego sklepu - i trzy różne budżety
Na polskim rynku w 2026 masz w praktyce trzy opcje. Platformy abonamentowe (SaaS) - Shoper, Shopify, IdoSell. Płacisz miesięcznie, sklep działa "z pudełka", ale jesteś ograniczony do tego, co platforma oferuje. WooCommerce - sklep na WordPressie, kod należy do Ciebie, jednorazowe wdrożenie plus koszty utrzymania. Sklep dedykowany - pisany od zera pod Twoje procesy. To poziom 50 000 zł wzwyż i dla małej firmy prawie nigdy nie ma sensu na start.
Realne widełki cenowe na rynku polskim
Shoper - polska platforma, abonamenty startują od 79 zł/mies. w najtańszych wariantach, ale realny plan Standard to 299 zł netto miesięcznie, a Premium od 729 zł. Uwaga na ceny promocyjne: niższa stawka w pierwszym roku często wymaga opłacenia 12 miesięcy z góry, a od drugiego roku abonament wraca do pełnej ceny.
Shopify - od około 150 zł/mies. za plan Basic do ok. 1 500 zł/mies. za Advanced. Do tego prowizje od transakcji (0,5-2%, jeśli nie używasz Shopify Payments) i płatne aplikacje, które potrafią dorzucić kolejne 100-300 zł miesięcznie.
WooCommerce - solidny sklep do ok. 100 produktów to na polskim rynku 3 000-8 000 zł netto za wdrożenie. Sklep rozbudowany (warianty, integracje z hurtowniami, wielojęzyczność) to już 8 000-20 000 zł. Za to po wdrożeniu nie płacisz abonamentu platformie - tylko hosting i ewentualną opiekę techniczną.
Oferta za 2 500 zł, którą dostała Ania? To zwykle szablon postawiony w dwa dni, bez konfiguracji płatności, bez integracji z kurierami i bez optymalizacji szybkości. Da się na tym sprzedawać? Teoretycznie. Czy będzie sprzedawać dobrze? Rzadko.
Ukryte koszty, o których dowiesz się po fakcie
Cena wdrożenia to dopiero początek. Oto co dochodzi w praktyce:
Prowizje od płatności - każda transakcja online kosztuje. Przelewy24 pobiera ok. 1,19% + 0,25 zł od transakcji, Tpay od ok. 1,59%, PayU w pakiecie podstawowym nawet 2,2-2,5%. Przy obrocie 20 000 zł miesięcznie to 250-500 zł, które znikają z Twojej marży.
Hosting i domena - dla WooCommerce licz 300-800 zł rocznie za przyzwoity hosting. Na SaaS hosting jest w abonamencie - to ich główna przewaga.
Integracje i aplikacje - kurierzy (InPost, DPD), faktury, Allegro, mailing. Na platformach abonamentowych wiele z tego to osobne aplikacje po 20-100 zł miesięcznie każda. Trzy-cztery aplikacje i Twój abonament realnie się podwaja.
Utrzymanie - aktualizacje wtyczek, kopie zapasowe, bezpieczeństwo. Przy WooCommerce to albo Twój czas, albo 200-500 zł miesięcznie za opiekę techniczną. Zaniedbane aktualizacje to najczęstszy powód włamań na sklepy.
Kiedy sklep to przesada - i wystarczy landing z formularzem
Tu powiem Ci coś, czego nie usłyszysz od agencji, która chce sprzedać Ci sklep za 15 000 zł: większość małych firm nie potrzebuje sklepu na start. Jeśli masz kilka-kilkanaście produktów albo usługi pakietowe, landing page z formularzem zamówienia i płatnością BLIK-iem załatwia sprawę za ułamek ceny.
Nasz klient - stolarz z Rzeszowa robiący deski do krojenia - zaczął od landinga za niecałe 800 zł. Zamówienia spływały przez formularz, płatności przelewem. Dopiero gdy przekroczył 60 zamówień miesięcznie i ręczna obsługa zaczęła zjadać mu wieczory, przeszliśmy na pełny sklep. Przetestował popyt, zanim wydał poważne pieniądze. Tą drogą polecam iść każdemu, kto dopiero zaczyna sprzedaż online.
Kiedy pora na pełny e-commerce
Są jednak sygnały, że landing przestaje wystarczać i czas na prawdziwy sklep:
Więcej niż 20-30 produktów - albo produkty z wariantami (rozmiary, kolory). Formularz przestaje być czytelny, klienci się gubią. Ręczna obsługa zjada Ci czas - przepisujesz zamówienia, wysyłasz numery kont, pilnujesz wpłat. Sklep robi to automatycznie. Potrzebujesz stanów magazynowych - sprzedajesz coś, czego już nie masz, i musisz odwoływać zamówienia. Chcesz sprzedawać na Allegro i u siebie jednocześnie - bez integracji magazynu to droga do chaosu.
Jeśli odhaczasz dwa z tych czterech punktów - tak, pora na sklep.
Co wybrać? Prosta ściągawka
Testujesz pomysł, masz mało produktów - landing z formularzem zamówienia, od ok. 800 zł jednorazowo. Chcesz szybko wystartować i nie znasz się na technice - Shoper albo Shopify, licz realnie 300-500 zł miesięcznie ze wszystkimi dodatkami. Planujesz sprzedaż na lata i chcesz mieć sklep na własność - WooCommerce za 3 000-8 000 zł wdrożenia. W perspektywie 3 lat przy stabilnej sprzedaży wychodzi zwykle taniej niż abonamenty, a kod i dane są Twoje.
I jedna rada na koniec: porównując oferty, zawsze proś o rozpisanie, co dokładnie jest w cenie - płatności, kurierzy, RODO, regulaminy, szkolenie z obsługi. Różnica między wyceną 2 500 zł a 12 000 zł prawie zawsze siedzi właśnie tam.
Zastanawiasz się, czy potrzebujesz sklepu, czy wystarczy coś prostszego?
Doradzimy uczciwie - także wtedy, gdy sklep to dla Ciebie za wcześnie. Wycena za darmo, płatność 20/80, gwarancja roczna.
Zobacz ofertę sklepów